napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Epka „Shadowland” nie tyle zapowiada wrześniowy album „Lost in the Glare”, na którym Barn Owl rozszerzają skład z duetu do tria i kwartetu, przesuwając się od gitarowych monolitów w stronę niespiesznych narracji Earth, co prezentuje równoległe, alternatywne spojrzenie na wartości, które grupa z San Francisco realizuje w swojej muzyce od dłuższego czasu. Trzy zawarte tutaj utwory oparte są o pulsujące cykle instrumentów klawiszowych, przeplatające się z falowaniem wokali i gitarowych obłoków. Mantryczne formy w Void and Devotion hipnotyzują oscylacją, a w utworze tytułowym prostym, powtarzanym tematem, który można by rozwinąć w doom-folkową epopeję, ale Caminiti i Porras wolą pozostać przy niedopowiedzeniu. Słusznie. W zajmującym stronę B płyty Infinite Reach przesuwające się promienie syntezatorów i gitar toną w delay’ach, rozmazując się w pochłaniającym sonicznym blasku. Na pierwszy rzut oka jest pewien paradoks w krótkiej formie tego wydawnictwa, a jego relacji z czasem – zawieszaniu nieubłaganego sekundnika, spowalnianiu oddechu. Ale genialny, w ubiegłym roku wreszcie wydany utwór Catherine Christer Hennix „The Electric Harpischord” też unieważnia upływ czasu w dwudziestu minutach z hakiem. Barn Owl nagrali epkę jak się patrzy – uzupełniającą longplay’e i pozostawiającą niedosyt.
[Piotr Lewandowski]