polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Tomasz Sroczyński Symphony no. 1. Resurrection

Tomasz Sroczyński
Symphony no. 1. Resurrection

Debiutancka solowa płyta Tomasza Sroczyńskiego, klasycznie wykształconego skrzypka (nie tak dawno nagrania w duetach z Mazzollem i Markiem Pospieszalskim oraz własnym trio) pewnie nie była najgoręcej komentowanym albumem minionego roku i szkoda, bo trochę niespodziewanie przynosi moim zdaniem jedną z ciekawszych wypowiedzi, jakie w 2017 ujrzały światło dzienne. Za tym trochę górnolotnym tytułem kryje się bardzo udany zestaw trzech nagranych z wielkim pietyzmem kompozycji, w tym przepiękne, kilkunastominutowe otwarcie, wypełnione bardzo zmysłowym i przestrzennym graniem, w którym zmultiplikowane, powłóczyste linie skrzypiec uzupełniają rytmiczne sample; bardziej ciasny i mroczny utwór środkowy, wreszcie najbardziej dynamiczny, choć nieco monumentalny i narracyjnie minimalistyczny finał. Sroczyńskiemu świetnie wychodzi budowanie nastroju, operowanie przestrzenią, rozwijanie melodii i rytmu, sprawne - i śmiałe acz nieprzesadne - zaprzęganie w czysto akustyczne brzmienie swojego instrumentu zapętleń. Bardzo dobrze brzmi zestawienie niskich, niemal kontrabasowych, rejestrów (zapewne w efekcie sporej modulacji) z wysokimi, rozedrganymi tonami. W tak rozrastającej się, pęczniejącej, pulsującej i pełnej detali tkance, łatwo o zawieszenie upływającego czasu i Sroczyńskiemu całkiem dobrze się to udało.  

 

[Marcin Marchwiński]

artykuły o Tomasz Sroczyński w popupmusic

recenzje Tomasz Sroczyński, Marek Pospieszalski w popupmusic