



Faktem jest, że amerykańska Relapse Records przyciąga pod swoje, co raz to obszerniejsze skrzydła, wszelkiej maści odszczepieńców, dla których muzyka zaczyna się w miejscu, gdzie inni nawet nie są w stanie sobie tego wyobrazić. I to właśnie wyobraźnia posunięta do granic absurdu, matematyczna dokładność i precyzja tworzą fundamenty pod takie płyty, jak "Within Dividia" - drugi album Kanadyjczyków. Niewiele ponad 30 minut gęstej gitarowej struktury, nad którą góruje wściekły głos i pogmatwane łamańce stylistyczne. Math core w swojej perwersyjnej formie, może zbyt jednolity i zbity, bo jakby mniej tu ambientowych fragmentów, tak charakterystycznych dla debiutu o wybornie długim tytule "Transfer Trachea Reverberations From Point: False Omniscient" i doskonałej okładce. The End to szaleńcy o nieprzeciętnych pomysłach i umiejętnościach, a ich muzyka to rzeczywiście synonim końca.
[Marc!n Ratyński]