napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Choć wydawało się to nieprawdopodobne, artystyczna kreacja drugiej płyty Niwei przerosła kreację debiutu. Po zaskoczeniu towarzyszącemu „01”, dwójka wydaje się mniej szokująca, choć powinno być odwrotnie – to płyta jeszcze bardziej sugestywna, zbijająca z pantałyku i przede wszystkim spójna. Zimnofalowy hip-hop jeszcze śmielej flirtuje tutaj z popowymi chwytami, ale paradoksalnie efektem jest muzyka wymagająca większej uwagi niż na debiucie. Monodeklamacje Wojtka Bąkowskiego są za to jakby bardziej skondensowane i, w pozytywnym słowa znaczeniu, pewne siebie. A akurat pewność siebie jest cechą tego zespołu od początku i bardzo dobrze, bo jak na razie panowie artystycznie się nie mylą. Teraz zrobili płytę z tak wyrazistą koncepcją i formą dopasowaną do treści, że całej jej otoczce mogli pozostawić skrajną prostotę. I tylko się zastanawiam, czy z tą czernią nie przesadzili, tłocząc 36-minutową płytę na dwóch winylach i w efekcie wyceniając LP tak, że nawet fanom ręka zadrżała przed złożeniem zamówienia. Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Na szczęście brzmienie z analogowego nośnika jest doskonałe.
[Piotr Lewandowski]