Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Pierwszą płytę stworzyli we dwóch w 2002 r., drugą – w pięciu w 2006 r., kolejną – nagraną w dziewięcioosobowym zespole wydali w 2010r. Przeciągając te trendy można spodziewać się, że kolejny album Mitch & Mitch ukaże się za lat pięć i nagra go zespół złożony z czternastu muzyków. Choć perspektywa kilkuletniego, triumfalnego pochodu Mitchów przez sale, bale i parkiety jest całkiem miła, a „XXII Century Sound Pioneers” długo będzie cieszyć w domowym zaciszu, to mam nadzieję że M&M nie każą na kolejny swój krok czekać tak długo. Zwłaszcza, że w muzyce Mitchów dominujące nie są już kpina i żart, lecz wysmakowany, wielobarwny muzyczny kalejdoskop, zabierający słuchacza w podróż dookoła świata i pod prąd czasu. Skrajny eklektyzm – wątki egzotyczne, latynoskie, japońskie i włoskie – którym uderzyli na poprzedniej płycie, staje się tutaj kompletnie spójny, tworząc autoironiczną, fantazyjną całość. Instrumentalny charakter płyty wspaniale wykorzystuje potencjał wibrafonu, sekcji dętej i starych mitchowych wygów, eksponując wyrazistość filmowego, plastycznego wymiaru tej muzyki. Nagle okazuje się, że pokrewnych w brzmieniu i aurze Dreamers’ów Zorna Mitche przebijają piosenkowością i poczuciem humoru, zaś puszczającego dęciaki z laptopa Senora Coconuta prześcigają organicznym i ciepłym brzmieniem orkiestry. To pierwsza płyta Mitchów, która jest w pełni komunikatywna bez znajomości kontekstu i konceptu grupy, a zarazem najmniej „happeningowa”. I chyba najlepsza. XXII-ego wieku na pewno nie dożyję, więc dziękuję Panowie za tę podróż do przyszłości.
[Piotr Lewandowski]