Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Po rewelacyjnych "Trenach" Michał Jacaszek stworzył płytę praktycznie pozbawioną melodii i struktur kompozycyjnych, bowiem na "Pentral" umieścił nagrania terenowe, których dokonał w trzech gdańskich kościołach. To wypadkowa tego, co można usłyszeć w takich przestrzeniach: kroki zakonników czy zwiedzających turystów, odgłosy dzwonów, szepty, szurania czy echa odgłosów dochodzących z zewnątrz. W te nagrania wplótł partie organów nagranych przez Stefana Wesołowskiego i Błażeja Musiałczyka oraz swobodne wokalizy, zaśpiewane na żywo w kaplicach przez znaną z "Trenów" Maję Siemińską w towarzystwie Leny Majewskiej i Stefana Cejrowskiego. Wydawałoby się, że elementów stricte muzycznych jest więc dużo, jednak Jacaszek nie tworzy z nich harmonijnych struktur, tylko skupia się na pogłosach dźwięków, jakie w specyficzny sposób tworzą się w kościelnych wnętrzach. Ambientowe kolaże przeplatają się z niosącymi niczym echo głosami wokalistek, a między nimi co jakiś czas pojawiają się zarejestrowane odgłosy kościelnych wnętrz. Wszystko opiera się na wyciętych samplach, czasem systematycznie powtarzanych, innym razem wplecionych zupełnie w pojedynkę. Jacaszkowi udaje się stworzyć wyjątkowy klimat, rewelacyjnie oddający akustykę sakralnej przestrzeni. Harmonia pojawia się w zaledwie kilku fragmentach - gdy szumy łączą się z potężnymi partiami organów, a nakładające się na siebie dźwięki generują ledwo słyszalny, szumiący bit lub w finałowym utworze, gdzie wyczekiwany rytm komponują warstwy nakładających się na siebie uderzeń o kościelny gong. Klimat muzyki Jacaszka wciąga rewelacyjnie - mimo że jest o wiele bardziej minimalistyczny - wcale nie gorzej niż na "Trenach".
[Jakub Knera]