Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Po dekadzie wyznaczania kierunków i wskazywania możliwości, wiek XXI to dla Tortoise czas pewnego rozprężenia i nie do końca trafnych wyborów,vide „It’s All Around You” i „The Brave and the Bold” z Bonnie ‘Prince’ Billy’m. Obecnie łatwiej postrzegać Tortoise jako weteranów, niż oczekiwać od nich kolejnych opokowych odkryć i przełomów. W istocie, to nie „Beacons of Ancestorship” zapewni TRTS miejsce w annałach, jednak nowy album naocznie ukazuje, z jak wyjątkowym zespołem mamy do czynienia. Zespołem, który inkorporując oszałamiające spektrum inspiracji rozpiął pomost między jazzem i muzyką improwizowaną a rockiem i elektroniką wszelkiej maści, wyznaczył kanon obecnie przemożnie wpływający na multum zjawisk nowych i zespołów popychających muzykę do przodu. Co więcej, brzmienia Tortoise podrobić się nie da, a ich koncerty to doświadczenia wyjątkowe. Wydaje się, że spośród aktywnych zespołów podobnie wyrazistą klamrą poprzednią i bieżącą dekadę spinają tylko Sonic Youth.
„Beacons of Ancestorship” jest na swój sposób podobne do „The Eternal” – ukazuje zespół o wysmakowanym, barwnym języku, idiosynkratycznym brzmieniu i z rozmachem grający zwarte, przemyślane kompozycje, które eksponują kluczowe atuty grupy. Album odwołuje się zarówno do kalejdoskopu poszukiwań z czasów „TNT”, jak i precyzyjnego grania w węższym instrumentarium a la „Standards”, a na dodatek oddaje koncertową energię zespołu. O ile utwory z np. „It’s All Around You” świetnie wypadają na żywo, a blado z płyty, to nowe kompozycje słucha się z radością nawet w dzień po koncercie. Rewolucji tutaj nie ma, jest za to powrót Tortoise do wysokiej formy kompozycyjnej i wykonawczej. Tylko i aż tyle.
[Piotr Lewandowski]