polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Lali Puna Our Inventions

Lali Puna
Our Inventions

Lali Puna wracają po pięciu latach przerwy i raczej nie jest to powrót spektakularny. „Our Inventions” nie kontynuuje drogi obranej na „Faking the Books”, to raczej ukłon w kierunku „Scary World Theory”. Kompozycje są minimalistyczne, rozwijają się stopniowo i tkwią gdzieś w zawieszeniu, zyskując dopiero po kilkakrotnym przesłuchaniu.

Może kilka z nich uda się zanucić, ale tak naprawdę na tej płycie mało jest punktów zwrotnych, nie ma w sobie siły przyciągania i brzmi raczej mdło. Stąd porównanie ze „Scary World Theory” działa na niekorzyść „Our Inventions”. Tamta płyta była pełna bardzo oszczędnych i smakowitych kawałków, z tej w zasadzie trudno cokolwiek zapamiętać. To raczej zestaw poprawnie stworzonych piosenek, czasem z lekko nostalgiczno-melancholijną nutką

W trakcie nagrywania tej płyty, członkom zespołu zaświtała myśl, żeby nagrać płytę bardziej taneczną. Szkoda że się o to nie pokusili – pojawiłaby się okazja do ujrzenia muzyki Lali Puna w zupełnie nowym świetle. Tymczasem dostajemy krążek mocno zachowawczy, z zawartością taką, do jakiej zespół już nas przyzwyczaił. Brakuje mu zacięcia, które sprawiałoby, że chce się go chociażby odtworzyć kolejny raz.

[Jakub Knera]